czwartek, 20 maja 2010

OŻYWICIEL


Jak często w naszym życiu czujemy się bezsilni wobec ludzi i sytuacji przesiąkniętych złem, małoduszni tęsknimy za heroizmem, a nieporadni w modlitwie, jesteśmy jak wyschła pustynia. Właśnie wtedy najbardziej potrzebujemy ożywiającej i pełnej miłości siły Ducha Świętego. Czas „Zielonych Świątek” to czas, w którym ze zdwojoną siłą powinniśmy wołać wraz z całym Kościołem słowami „Veni Creator”:

„Światłem rozjaśnij naszą myśl,

W serca nam miłość święta wlej

I wątłą słabość naszych ciał

Pokrzep stałością mocy Twej.”

Czyż Ten, który jest uosobioną Miłością Ojca i Syna będzie obojętny?

sobota, 15 maja 2010

OBECNOŚĆ

Nie ma nic cenniejszego nad obecność Boga, gdy mogę z Nim chodzić pod rękę, wszystko jest przepełnione sensem, najmniejszy gest opromieniony Jego uśmiechem.

Nie ma większego nieszczęścia jak brak Boga. Dlatego nie ma większej katastrofy nad grzech (jako dobrowolne zerwanie więzi z Bogiem). Człowiek, który odrzuca Boga czyni sobie piekło, niezależnie co robi nosi ze sobą śmierć.

Ale Pan JEST i POCIESZA nas. ON JEST mocniejszy. "A jeżeli nasze serce oskarża nas, On jest większy od naszego serca i wie wszystko".

Zakon?
Ciemny korytarz i
radość, że
idziesz ze mną pod rękę.

niedziela, 25 kwietnia 2010

Niedziela Dobrego Pasterza

Wszystkim "pasterzom", z modlitwą o łaskę głębokiego zjednoczenia z Dobrym Pasterzem. Niech ich życie, często w samotności i niezrozumieniu, stanie się opromienione światłem Bożego powołania.

środa, 14 kwietnia 2010



Obyśmy nie płakali tak, jakbyśmy nie mieli nadziei!

Chrystus Zmartwychwstał i wszyscy Ci co pomarli w Chrystusie, razem z Nim zostaną przywróceni do życia.

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

ZAPRASZAMY!

na spotkanie z Panem. Dzień radosnego, wielkanocnego spotkania na modlitwie i refleksji oraz we wspólnocie odbędzie się 10 kwietnia (sobota). Początek w piątek o godz. 18. 00. Zakończenie w niedzielę rano po Mszy Świętej. Prosimy zgłaszać się na adres s.marylki@gmail.com.
CZEKAMY!

niedziela, 4 kwietnia 2010

ZMARTWYCHWSTANIE



Człowiek nie jest stworzony do śmierci, bo nie umie się z nią pogodzić! Nie potrafi myśleć o śmierci bez wzruszenia i łez. Nawet Jezus płakał (!) nad grobem przyjaciela – Łazarza. Sam prosił o odsunięcie kielicha cierpienia i konania.

Życie – tak bardzo je kochamy. Bóg nie uczynił śmierci i nie cieszy się ze zguby żyjących, a śmierć weszła na świat przez zawiść diabła – mówi Biblia. Bóg stworzył nas do życia!

Dzięki śmierci i Zmartwychwstaniu Chrystusa przed człowiekiem otwiera się perspektywa wieczności. „Nie umrę?” – pytamy najpierw nieśmiało i niedowierzająco, później z entuzjazmem i euforią wyrywa się krzyk – „Nie umrę!” Życie się nie kończy a zmienia. Co więcej, nasze ciała też zmartwychwstaną powołane do życia miłością Boga.

Jezus był pierwszym, który Zmartwychwstał, ukazując przeznaczenie człowieka – przeznaczenie do życia. Czy może być piękniejsza przyszłość niż życie - tak upragnione przez człowieka, życie nie kończące się, życie wieczne, życie w ciele przemienionym, pięknym, bez cierpienia, lęku, życie, gdzie Bóg sam, będąc najbliższym przyjacielem, otrze nam łzy.

„Wspaniale, ale...”- i tu znowu dociekliwość człowieka nie daje za wygraną. „Jakie to będzie życie, czy będziemy pracowali, kochali czy spotkamy najbliższych, ile będziemy mieli lat...?” – pytamy. Nie wiemy nic, ale możemy być pewni jednego, że będzie to już inna jakość życia, nowa, przeniknięta Bogiem – Bóg będzie wszystkim we wszystkich.

Czym jest niebo? Obecnością Boga. W niebie jest Bóg – Bóg będzie dla nas „oczywistością”, „bliskością”.

Jest to wiadomość piękna i pocieszająca dla tych, którzy każdego dnia coraz bardziej Boga poznają i wzmacniają swoją przyjaźń z Nim, pogłębiają miłość, poprzez wierne trwanie przy Nim „w doli i niedoli” swojego człowieczeństwa. Dzień śmierci będzie dla tych osób narodzeniem się do życia prawdziwego, kiedy nareszcie zobaczą, dotkną i przytulą swoją skołataną głowę do kochającego Serca Jezusowego, ich czas się wypełni...

W dniu, w którym narodziła się dla nas nadzieja życia wiecznego, zapatrzeni w blask Zmartwychwstałego Chrystusa, mamy szansę uświadomić sobie, że niebo jest bliżej nas niż się spodziewamy. Już dziś możemy budować niebo w sobie, budować go poprzez zaproszenie oczekującego nas i kochającego Boga do oczyszczonego serca.

Niebo może rozkwitnąć w nas, bo Bóg jest życiem i niebem.

czwartek, 1 kwietnia 2010