wtorek, 3 listopada 2009

BĄDŹ ŚLICZNA!

W dosyć chłodny poranek, gdy stoję na przystanku autobusowym, wzrok mój wędruje po kolorowych okładkach różnych pism sprzedawanych w kiosku. Bądź śliczna! – krzyczy jedno z nich. Prze-śliczna dziewczyna ubrana szykownie i gustownie, z idealnie ułożonymi ustami do uśmiechu obiecuje zdradzić największe tajemnice piękna.

Bądź śliczna? Co to właściwie znaczy? Przecież każda z nas – kobiet wręcz marzy, aby wreszcie k t o ś, ktokolwiek – powiedział: „Ale jesteś śliczna!” Spędza się godziny przed lustrem, dobierając według najnowszych tabel i schematów cienie do powiek, nakładając tusze pogrubiające, pomadki najlepszych firm (jeśli oczywiście kogoś na to stać!).

Bądź śliczna... Przypominam sobie urywek filmu, tak akurat pasujący do omawianego tutaj tematu piękności i kobiecości. Wymarzona, tak zwana idealna randka. On i Ona w blasku księżyca. Gdy on w przypływie czułości chciał pogładzić jej włosy, nagle zdrętwiał z oszołomienia, gdy te kruczo-czarne pukle zostały mu, „ni mniej ni więcej”, ale w ręku. Jeszcze z większym zdziwieniem spostrzegł, że ukochanej także odpadają paznokcie oraz długie rzęsy. No cóż, nie na wszystko można patrzeć z b l i s k a. Poza tym nikt nie jest doskonały!

Bądź śliczna. Przyjrzyjmy się zatem co dzisiaj uznane jest za ideał piękności, co w dzisiejszym świecie się podoba, do czego się dąży. Drobna, zgrabna, wysmukła figura, czysta i delikatna cera, włosy puszyste i mocne, zdrowa fizjonomia i elastyczność sylwetki, a do tego koniecznie białe zęby ukazujące się w pięknym uśmiechu. I najlepiej, aby to wszystko trwało zawsze, wiecznie. Ogólnie można powiedzieć, że podoba nam się świeża młodość, trwająca nieustannie, tryskająca szczęściem.

Czy można to osiągnąć? Doświadczenie naszych oczu nie obiecuje zbyt wiele. Nawet najsłynniejsze modelki i najpopularniejsze aktorki starzeją się; nie pomagają kremy, lasery, liftingi, operacje... Wcześniej czy później dostaną zmarszczek i zostaną zastąpione przez nowy sztab młodych, ale nigdy wiecznie młodych dziewcząt. Czy jest coś, ktoś, kto nie przemija!? Świętość jest wiecznie młoda jak wiecznie młody jest Bóg” – powiedział Jan Paweł II na spotkaniu z młodzieżą w Toronto w 2002 r. Tylko piękne życie, w przyjaźni z Bogiem, jest źródłem w i e c z n e j młodości. Sprawia, że w oczach dziewczyna ma to „coś”, co przyciąga jak magnes, co powoduje, że oczy iskrzą się niebem, że usta są zawsze uśmiechnięte, że ciało staje się nieskazitelne – piękne bo czyste.

Czy istnieje kobieta, taka z krwi i kości, której młodość i piękno nie zwiędło? TAK! To MARYJA. Dowód? To Nią zachwycają się pokolenia pań i panów, wpatrując się w PRZEŚLICZNĄ twarz tej Panienki. Jeszcze nikt ze świata mody nie doczekał się takiej popularności, sławy, tylu zdjęć, opisów urody. Gdzie tkwi ten fenomen piękna? Maryja wytrwale i każdego dnia odwiedzała najsławniejszy gabinet piękności – Gabinet Pełnienia Woli Bożej. Łaska Boża, życie z Bogiem rozświetliło Ją od środka wygładzając wszelką zmarszczkę niedoskonałości ludzkiej. Maryja przyozdabiała się najwartościowszymi klejnotami świata: miłosierdziem, otwarciem na innych, ochotną pracą, dobrocią serca. Rano, wieczór i w ciągu dnia nakładała krem modlitwy. Efekt tych zabiegów? Maryja jest śliczna do dzisiaj, chociaż ma już ponad 2000 lat.

Ty też możesz być śliczna. A potrzeba tak niewiele – powiedzieć Bogu Tak, oddać się w Jego troskliwe ręce, żyć w zgodzie z Jego Słowem prawdy i dobra, wiary, nadziei i miłości. Piękno, które ma swoje źródło w wiecznie młodym Bogu nie przemija, zachwyca i spełnia marzenia każdej kobiety na wieczność.

Bą śliczna!

Bądź święta!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz