piątek, 11 czerwca 2010

Uroczystość Najświętszego Serca Jezusa


Bóg, który ma serce...

Bóg, który kocha do końca i pomimo wszystko...

Bóg, który nadstawia policzek i cierpliwie wysłuchuje, że Go nie ma...

Bóg, który przytula i otula swoją obecnością...

Tak bliski, że aż się nie chce w to wierzyć...

Bóg, w którym nie ma cienia własnego "ja" i

dlatego tak bardzo nas przekracza...

2 komentarze:

  1. No właśnie. Bóg, który kocha nie "za coś", ale także i przede wszystkim wbrew człowiekowi, gdy jemu nie jest to na rękę.

    Pozdrawiam, zapraszając do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pan Bóg jest Bogiem bardzo cierpliwym. Często przypominam to sobie, przy rachunku sumienia. Dzięki za tą notkę, pozdrawiam serdecznie, z Bogiem! :)

    OdpowiedzUsuń